Za nami (oby) kolejny skok rozwojowy.
Dziecko idealne może nie stało się mniej idealne, natomiast na pewno o wiele bardziej kumate i wymagające:) Po tej małej wielkiej rewolucji w życiu naszego człowieczka pozostało nam kilka pamiątek. Problemy ze snem. Albo raczej z jego brakiem. Kilkunastominutowe drzemki to wszystko czym raczy nas Matylda w ciągu dnia. Nawet na spacerze czuwania jest dużo więcej. O ile to nie jest problemem, to problem pojawia się wieczorem. Córka nasza straciła umiejętność samodzielnego zasypiania w łóżeczku. Na rękach, owszem jak najbardziej, ale spróbuj mnie tylko gdzieś odłożyć! Ratujemy się otulaczem (dzięki Ci Woombie!) i jakoś przesypiamy noce. Ponadto Matylda stała się bardzo zainteresowana światem. Noś mnie, ale tylko w pionie! Kontrola nad światem to podstawa. I tak chodzimy godzinami, zwiedzamy wszystkie kąty, kręgosłup boli coraz bardziej, ale niech no tylko ktoś spróbuje horyzontalnego ułożenia. Uśmiechamy się też coraz częściej i do wszystkiego: do twarzy, do ręki własnej, do karuzelki, do naklejek nad łóżeczkiem. A uszy nasze delektują się nowym bogatym repertuarem wydawanych dźwięków: od parsknięć, prychnięć, wzdychnięć do gulgania, gruchania i głośnego radosnego pokrzykiwania. Zmienia się nam Matylda! Szybko. Obawiam, się że za szybko.



8 komentarzy
o zobaczysz, czasami dziecko zmienia się z dnia na dzień, nagle siedzi, raczkuje, staje, chodzi, gada…
rany ciężko przechwycić wszystkie te chwile. zapamiętać.
Właśnie już czuję, że nie wszystkie te momenty jestem w stanie złapać..:)
Hłe hłe hłe, później będzie krzyk, marchewki, odplamiacze, gadanie i śmianie się na głos. Ah.
No właśnie! Wyczekuję co słychać u Polsona, a tu cisza taka:)
Polson powrócił 😉
Super Matylda, miałam to samo z załatwianiem na rękach, a teraz 6 latek i mamusiu myziaj plecki 🙂
Heh, każdy wiek ma swoje wymagania:)
w takich okresach mnie ratuje chusta 🙂